Strug gładzik nr 4 1/2 STANLEY
szt.Średniej klasy krótki precyzyjny strug, z pełną regulacją ustawień noża i wąską szczeliną. Takie parametry gwarantują idealne wygładzenie powierzchni. Nieco dłuższy i szerszy od gładzika nr 4.
Opis
Strugi płaszczyznowe to podstawowe strugi służące do wygładzania powierzchni. To wszechstronne narzędzia skrawające z regulacją głębokości cięcia. Do grupy tej zaliczamy: zdzieraki, strugi uniwersalne, spustniki, gładziki.
Mogą one występować w wersji klasycznej: nóż z odchylakiem, ustawiony fazą do dołu pod kątem 45° lub w wersji o niskim kącie: nóż bez odchylaka, ustawiony fazą do góry pod kątem ok. 12°.
Oto standardowa kolejność używania strugów płaszczyznowych:
1. zdzierak - (ang. scrub plane) – strug do obróbki wstępnej materiału
2. spustnik - (ang. fore plane, jointer plane) – strug do ostatecznego wyrównania powierzchni
3. gładzik - (ang. smoothing plane) – strug do precyzyjnego wygładzenia powierzchni
strug uniwersalny - (ang. jack plane, No. 5) – strug o wszechstronnym zastosowaniu, który po odpowiedniej regulacji może pełnić funkcję spustnika i gładzika, rzadko jednak pozwoli na osiągnięcia tak idealnych efektów, jak w przypadku stosowania tych dwóch wyspecjalizowanych strugów.
Więcej na temat strugów przeczytasz w dziale PORADY/strugi.
Strugi płaszczyznowe STANLEY - opis serii
Strugi STANLEY to średniej klasy, wielozadaniowe narzędzia, wymagające jednak przygotowania do pracy (wg wskazówek zamieszczonych poniżej).
Warto wspomnieć, że od początku XX wieku firma ta produkowały doskonałej jakości strugi. Tworzone modele były na tyle innowacyjne, że wielu producentów rozpoczęło produkcję narzędzi w zapoczątkowanym przez tego producenta stylu. Obecnie jednak narzędzia tej marki cieszą się powodzeniem raczej ze względu na korzystną cenę, niż wysoką jakość.
Do czego ten strug?
- Do ostatecznego, precyzyjnego wygładzania powierzchni.
Dla kogo ten strug?
- Dla stolarza
Informacje techniczne
- Szczegółowe parametry tego produktu znajdziesz w zakładce Dane techniczne. ↑
- Konstrukcja tego struga oparta jest na mechanizmie typu Bailey.
- Korpus wykonano z wysokiej jakości żeliwa.
- Strugi posiadają pełną regulację głębokości skrawania, kąta pochylenia ostrza, szerokości szczeliny.
- Otwór w nakładce dociskającej zabezpiecza ostrze przed przesuwaniem.
- Pokrętło do regulacji ostrza wykonano z mosiądzu.
- Strugi STANLEY nie są po wyjęciu z pudełka gotowe do pracy, to znaczy że ich stopa wymaga szlifowania na papierze ściernym (o gr. ok. 120-240-400), a nóż ostrzenia. Ostrzenie noża można wykonać np. wg metody prezentowanej na naszym filmie: STRUGANIE - ostrzenie i montaż noża.
Dane techniczne
| korpus | żeliwo |
| długość stopy | 260 mm |
| waga | 2,4 kg |
| nóż | stal chromowo-węglowa |
| faza noża | 25° |
| osadzenie noża | 45° |
| ustawienie noża | fazą do dołu |
| odchylak | tak |
| kąt skrawania | 45° |
| grubość noża | 2 mm |
| szerokość noża | 60 mm |
| rękojeść | tworzywo |
| icon_gwarancja-10_lat | tak |
| Kraj pochodzenia | Stany Zjednoczone |





Weryfikujemy, które opinie pochodzą od Klientów, którzy kupili dany produkt. Opinie pochodzą tylko od zalogowanych użytkowników. Po zatwierdzeniu wyświetlamy zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie.
Piotr S
To już mój drugi strug tej marki, jeśli chce się w pełni cieszyć z możliwości tego struga to trzeba zrobić szlifowanie, zaczynając od papieru 80 a kończąc na wodnym 3000 do uzyskania efektu lustra, po tym zabiegu mamy wspaniałe narzędzie za niską cenę. Bardzo polecam strugi stanley, a i sklep Dluta.pl (opinia przeniesiona z poprzedniego sklepu, data: 14.03.2013)
Cheep
Orientuję się może ktoś gdzie można dokupić rękojeść? Masakra nigdzie nie mogę znaleźć. A strug 4 1/2 ooprostu wymiata... po prostu klasyk. (opinia przeniesiona z poprzedniego sklepu, data: 13.05.2016)
Mayo
Wiedziałem co mnie czeka, więc jestem zadowolony z tego struga. Doprowadziłem go do stanu, że struganie to czysta przyjemność... Ale kupując powinniście się liczyć z tym, że stopę i boki trzeba szlifować od 60 do 3000 - mi to po trochu i ręcznie zajęło tydzień - łącznie jakieś 8h. Trzeba przeszlifować łamacz wiórów, żeby idealnie dociskał nóż. Trzeba przeszlifować żabę, żeby nóż dobrze leżał. Wreszcie trzeba zmienić kąt noża, bo fabrycznie bez sensu ma on 25 stopni i robienie na nim tylko mikrofazy tak jak mówi instrukcja moim zdaniem nie jest dobrym pomysłem. Trzeba też delikatnie zaokrąglić krawędzie noża i stopy... Większość tych zabiegów robi się raz, stopę warto wyrównać raz na kilka lat (6), bo z czasem tył będzie się wycierał trochę mocniej niż przód, wynika to z charakterystyki pracy Strugiem jako narzędziem. Co więcej... Czeka mnie zrobienie gałki i rękojeści z mahoniu, bo denerwuje mnie trochę plastik. Natomiast smutna prawda jest taka, że 50 letni stanley kosztuje tyle samo co nowy, a roboty jest z nim mniej jeśli nie kupi się egzemplarza całkowicie zardzewiałego. Prawda też jest taka, że dobry strug zawsze był drogi. Natomiast kiedyś te stanleye, które zbudowały markę były prawie gotowe do pracy po wyjęciu z pudełka. Teraz prosto z pudełka nie da się nawet przejechać nimi po desce, bo stają w miejscu. Ale jak się poświęci im trochę czasu to nadal są narzędziami na lata. Największym plusem jest relatywnie dobry nóż, który trzyma ostrość dłużej niż się spodziewałem.